Jak Napoleon zakochał się w Taborskiej sośnie

7 lipca 2025 Okolice

Paryż, rok 1900.
Właśnie odbywa się Wystawa Światowa, gdzie na tych prestiżowych targach prezentowany jest najlepszy dorobek naukowy, techniczny i kulturalny z całego świata. Ponad 50 milionów zwiedzających podziwia atrakcje przygotowane przez 58 krajów. Pośród nowinek technologicznych, które wzbudzają niedowierzanie, zwiedzający trafiają nagle na prezentację …drewna z Taborskich lasów (!). Co takiego wyjątkowego jest w sośnie z Tabórza, że zdecydowano się ją pokazać na wystawie światowej? Co sprawiło, że sam Napoleon, dowiedziawszy się o niezwykłych właściwościach tej sosny kazał wysłać duże ilości drewna i nasion do Francji?

Zagadka tkwi w tym, że pnie sosen taborskich są długie, proste, lekkie i elastyczne, a do tego wyjątkowo wytrzymałe. Powolnemu przyrostowi pnia towarzyszy mały przyrost grubości gałęzi, które wcześnie odpadają, dzięki czemu sosna taborska pozbawiona jest sęków wewnętrznych. Jej pnie świetnie nadawały się na maszty statków, a do budowy swojej floty sprowadzała je m.in. królowa Danii Zofia Meklemburska. Współcześnie z drewna Sosen Taborskich buduje się m.in. konstrukcje dachowe hal produkcyjnych poza kręgiem polarnym. Surowiec był również wykorzystywany przy odbudowie po pożarze Teatru Narodowego w Warszawie.

Rezerwat „Sosny Taborskie” znajduje się zaledwie 20km od Gietrzwałdu. Można tam dotrzeć malowniczymi warmińskimi drogami poprzez Podlejki i Łuktę. Przez rezerwat prowadzi malownicza ścieżka przyrodnicza, którą można przebyć pieszo czy na rowerach.  Wstęp bezpłatny.