Szlakiem czerwonych dachówek 

3 listopada 2025 Historia

Ten wpis zacznę cytatem z Adama Mickiewicza:
Tak długo trwa jakiś naród póty przeszłość jego nieustannie poprzez teraźniejszość przenika się z przyszłością

Zachęcam Was do niespiesznej podróży przez Warmię, zboczenia z głównych dróg i zatopienia się w nasze charakterystyczne wsie. Wprawdzie jak w całym kraju nowoczesność wkracza w historię, ale wydaje się, że na naszych terenach jeszcze można uchwycić ducha architektury dawnej Warmii.  Zobaczysz domy z czerwonej cegły lub siedliska z budynkami gospodarczymi. Część z nich uległa już przeobrażeniom, ale niektóre posiadłości są pięknie zachowane bądź odrestaurowywane.
Zanim podpowiem Ci gdzie ruszyć, zapoznaj się z tym, na co warto zwrócić uwagę.

Wybór lokalizacji do budowy domu był jednym z najważniejszych.  Często zapraszano różdżkarza by określił najbardziej optymalne miejsce. Siedlisko najczęściej budowano w układzie litery C, którą tworzyły: dom, obora i stodoła. Był to bardzo wygodny układ, a  do tego chronił przed śniegiem i wiatrem.

Z racji tego, że mieszkamy na terenach polodowcowych to na naszych ziemiach jest mnóstwo kamieni, które były darmowym materiałem budulcowym. Jeśli przyjrzycie się warmińskim domom to zobaczycie, że często podmurówka jest wykonana właśnie z polnego kamienia. Z racji dostępności na Warmii dużych pokładów gliny to świetnie prosperowały liczne cegielnie, w których ręcznie formowano i wypalano cegły.

To właśnie z nich budowano kościoły, przydrożne kapliczki czy domy. Wprawdzie w  niektórych wsiach (np. Rentyny, Gietrzwałd) można jeszcze zobaczyć drewniane chałupy, ale ze względu na bezpieczeństwo przeciwpożarowe ich budowa była zakazana od końca XIX wieku. Dachy starych domów pokryte są czerwoną,  ceramiczną dachówką  w kształcie litery S tzw. holenderką. Warto zwrócić uwagę, że nawet najprostsza chałupa zawsze miała jakieś delikatne detale architektoniczne np.  gzymsy, fryzy bądź drewniane pazdury czy śparogi. Warmińskie domy czy siedliska są pięknie wkomponowane w krajobraz  i tworzą harmonijną całość.

Polecam szlak czerwonych dachówek: Woryty – Tomaryny – Parwółki

zdjęcia: Kinga Nadolska Photography